Poradnik – Jaka spółka dla e-commerce?

Spółka Cywilna

Na pewno nie polecamy spółki cywilnej, gdyż nie jest to spółka prawa handlowego i nie ma ona w zasadzie ani zdolności prawnej, ani sądowej a wspólnicy odpowiadają majątkiem osobistym za swoje działania.

W odróżnieniu od spółek prawa handlowego sp.c. nie posiada osobowości prawnej, ani nie stanowi choćby jednostki organizacyjnej posiadającej podmiotowość prawną jak spółki osobowe z Kodeksu spółek handlowych (KSH). Spółka cywilna to właściwie jedynie wewnętrzna umowna relacja między wspólnikami, konstrukcja regulowana przez prawo zobowiązań (art. 860-875 Kodeksu cywilnego). Nie stanowi więc samodzielnego podmiotu prawa, podmiotami prawa pozostają wyłącznie wspólnicy spółki cywilnej. Dlatego sp.c. nie ma własnego mienia - nabywane prawa i zaciągane zobowiązania wchodzą do wspólnego majątku wspólników, stanowiącego ich wspólność (tzw. wspólność łączna wspólników spółki cywilnej, która ma bezudziałowy charakter). Także to wspólnicy, osoby fizyczne, nie spółka jako taka, prowadzą ewentualne przedsiębiorstwo, które podlega rejestracji w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. To wyłącznie wspólnicy są przedsiębiorcami i to oni, a nie spółka, mają firmy - oznaczenia indywidualizującego przedsiębiorcę (sp.c. nie może mieć firmy).

Spółka jawna, Spółka komandytowa

W związku z powyższym, lepszym rozwiązaniem jest spółka jawna lub jej wariacja – spółka komandytowa. Spółki te mają zdolność prawną i sądową. Jednakże znów mamy do czynienia z odpowiedzialnością osobistą wspólników, z tym że w spółce komandytowej komandytariusze odpowiadają majątkiem osobistym tylko do wysokości sumy komandytowej. Mamy zatem korzystne ograniczenie odpowiedzialności majątkiem osobistym. Jest jednak problem, bo w sp. k. musi być choć jeden komplementariusz (wymieniony w nazwie spółki komandytowej), który odpowiada całym majątkiem bez ograniczeń. Problem powstaje kto miałby być tym komplementariuszem wśród np. potencjalnych wspólników osób fizycznych? Kogo wystawić na pełną odpowiedzialność całym majątkiem osobistym za zobowiązania spółki?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wydaje się lepszym rozwiązaniem. Poza pewnymi elementami osobowymi (choćby tzw. posiłkowa odpowiedzialność zarządu za zobowiązania spółki – istnieje tylko w określonych przypadkach), jest to spółka praktycznie w pełni kapitałowa. Oznacza to, że wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki z o.o. Ma bowiem ona osobowość prawną, jest tzw. osobą prawną i to ona występuje w obrocie a nie wspólnicy, którzy są jej właścicielami. Można powiedzieć że jest to „awatar” wspólników - używając dzisiejszej gwary technologicznej, chciałoby się rzec „wirtualna osoba”, która sterują wspólnicy poprzez zarząd (składający się z nich lub wziętych z zewnątrz menedżerów) i pobierają zyski z tego co wyrobi spółka – posiadająca osobny majątek i zasoby osoba prawna.

 

Jednak w przypadku sp. z o.o. problemem jest tzw. podwójne opodatkowanie. To znaczy jeden podatek odprowadza spółka jako osoba prawna – podatek od osób prawnych (CIT), drugi podatek odprowadzają wspólnicy – jeżeli są nimi osoby fizyczne, to odprowadzą od wyciągniętych zysków dodatkowo podatek od osób fizycznych (PIT).

Co więc zrobić, żeby z jednej strony ograniczyć odpowiedzialność osobistą wspólników (np. osób fizycznych) za zobowiązania spółki, z drugiej strony, żeby nie doprowadzać do podwójnego opodatkowania.

HYBRYDA - spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. k. 

Odpowiedzią jest modna ostatnio hybryda. Czyli spółka komandytowa, w której komplementariuszem, czyli wspólnikiem odpowiadającym bez ograniczeń całym majątkiem za zobowiązania spółki jest inna spółka – spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Przy odpowiednio skonstruowanej umowie, można spółkę z o.o. wystawić „na słupa” w spółce komandytowej a równocześnie zrobić, by całą śmietankę zysków spijali pozostali wspólnicy odpowiadający majątkiem osobistym tylko do zadeklarowanej kwoty czyli tzw. sumy komandytowej. Ponieważ komplementariusz musi być wymieniony w nazwie sp. k., nazwa takiej hybrydy może się przedstawiać następująco: NazawSpółkiKomplementariusza spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. k., gdzie sp. z o.o. wymieniona w nazwie spółki komandytowej jest nazwą komplementariusza (wspólnika odpowiadającego bez ograniczeń za zobowiązania sp. k.). A ponieważ komplementariusz jest osobą prawną a konkretnie spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, to odpowiada on tylko do wysokości kapitału. Zawijając („wrapując”) jedną spółkę w drugą, uzyskujemy efekt ograniczenia odpowiedzialności komplementariusza (a właściwie jego wspólników), rócznocześnie powodując, że każdy ze wspólników wybiera sobie zyski opodatkowując się raz – np. komplementariusz jako osoba prawna odprowadza CIT, a komandytariusze, jeżeli są osobami fizycznymi, to odprowadzają od swoich wypłat tylko PIT. Co więcej wspólnicy sp. z o.o. – komplementariusza spółki komandytowej, mogą być równocześnie w tej samej spółce komandytowej komandytariuszami – zawiązują bowiem spółkę komandytową razem z własną spółką z o.o., która staje się ich wspólnikiem (komplementariuszem) w sp.k.

 

Mankamentem takiego rozwiązania jest konieczność prowadzenia podwójnej pełnej księgowości oraz posiadania dwóch kont firmowych. Ale generalnie to sp. k. Ma być aktywna a nie robiąca za przysłowiowego słupa sp. z o.o., która może być fasadową spółką z minimalnym kapitałem zakładowym. Dlatego zawsze można dogadać z biurem rachunkowym, by opłaty za pełną księgowość sp. z o.o., przy braku jej aktywności (praktycznie brak faktur), była minimalna. Poza tym są same plusy, a spółką komandytową zarządza zarząd sp. z o.o. (czyli reprezentacja komplemantariusza).

 

Dla branży IT to idealne rozwiązanie – organicznie odpowiedzialności, brak podwójnego opodatkowania, łatwość przepięcia serwisu internetowego, portalu, sklepu (praktycznie dowolnej działalności e-commerce) – na taką spółkę. Układ podwójny spółka z o.o. - spółka komandytowa daje maksymalną elastyczność i optymalne bezpieczeństwo dla komandytariuszy, jak i wspólników spółki z o.o. będącej komplementariuszem, przy równocześnym braku podwójnego opodatkowania. Komandytariusze mogą sobie wypłącać zaliczki na zysk i nie muszą się martwić o to - jak w przypadku np. sp z o.o., że jak spółka osiągnie zysk, to odprowadzi od niego podatek a potem wyciągając ten zysk trzeba będzie ponownie płacić fiskusowi (w spółce z o.o. można tego uniknąć sprytnym zarządzaniem, ale tylko do pewnych granic). W tym zakresie ostatnio ustawodawca chciał dokonać zmian, na szczęście odstąpił od tego niezbyt dobrego pomysłu.

 

Firma prawnicza SYNERGY PRO kompleksowo obsługuje przejście dotychczasowego biznesu (zwłacza e-commerce, ale nie tylko) na spółkę komandytową z komplementariuszem będącym sp. z o.o. Podobnie możemy Państwu zorganizować w ten sposób działalność od zera – jeżeli dopiero chcecie zacząć swój biznes. Kompleksowo bowiem tworzymy takie hybrydy - proces od przygotowania umów, poprzez pilotaż ich zawarcia u notariusza, aż po rejestrację w KRS. Działamy w całym kraju.